W Șirineasa stoi kolejna drewniana cerkiew, niestety w bardzo złym stanie. Konstrukcja jest dziś prowizorycznie zabezpieczona – przykryta dodatkowym dachem i podparta drewnianymi podporami – co sugeruje, że być może czeka ją w przyszłości gruntowna rewitalizacja. Mimo zniszczeń wciąż widać, że była to budowla niezwykła.
Starsze źródła podają, że świątynia była pierwotnie fundacją księcia Constantin Brâncoveanu oraz jego żony Maria Brâncoveanu, datowaną na rok 7202 według ery bizantyjskiej (1693/1694). Późniejsza inskrypcja informuje jednak, że kościół odbudowano od podstaw w latach 1883–1887 z inicjatywy burmistrza Nicolae Poenaru i przy wsparciu licznych lokalnych fundatorów. Świątynia wyróżnia się na tle drewnianej architektury regionu Oltenia – przede wszystkim dzięki trójlistnemu planowi i imponującym rozmiarom, które jak na drewniany kościół są wyjątkowe nawet w tej części Rumunii. To jedna z bardziej ambitnych i śmiałych realizacji w lokalnej tradycji ciesielskiej.
Już sama droga prowadząca do cerkwi robi niezwykłe wrażenie. Wzdłuż niej ustawiono liczne krzyże – to rzadka dziś tradycja oznaczania ostatniej drogi zmarłego, swoisty symboliczny szlak żałobny. W połączeniu z ciszą miejsca i starą, chylącą się ku upadkowi świątynią tworzy to bardzo sugestywny, niemal mistyczny krajobraz.



















